DYNIOWE LOVE 🎃🎃🎃


Sezon na DYNIĘ już się oficjalnie rozpoczął  Muszę przyznać, że sama kiedyś za nią nie przepadałam, ale teraz jestem absolutnie ogromną fanką … Jak już pewnie zauważyliście moja miłość do sezonowości, zdrowej i nisko przetworzonej żywności i oczywiście do aktywności fizycznej widoczne są nie tylko na zdjęciach, ale przede wszystkim w mojej szarej codziennej rutynie.
Co roku staram się eksperymentować z nowymi przepisami i wykorzystuję dynię do przyrządzania zup krem, ciast, risotto, curry czy jako puree… mmmm sooo tasty ❤️

Ale oczywiście oprócz zastosowania w kuchni to warzywko ma naprawdę ogrom właściwości prozdrowotnych:

– zawiera składniki mineralne takie jak: wapń, magnez, selen, potas czy cynk oraz witaminy o działaniu antyoksydacyjnym: A, C i E, – jest źródłem kwasu foliowego i niacyny
-starajmy się wybierać te pomarańczowe i dojrzałe, dostarczają one więcej witamin z grupy B i karotenu.
– Stanowi także źródło białka i błonnika pokarmowego.
Zawiera niewiele kalorii – w 100g tylko ok. 35 kalorii. Jest więc bardzo dobrym wyborem dla osób na diecie odchudzającej. Zapobiega zaparciom, a także obniża stężenie cholesterolu całkowitego we krwi. Pomaga w walce z wysokim ciśnieniem tętniczym krwi, wykazuje działanie kardioprotekcyjne, a także przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne.
– Warto pamiętać, że ma też dość wysoki indeks glikemiczny. Dlatego diabetycy lub osoby z insulinoopornością powinny uwzględnić w takim posiłku także źródło białka i tłuszczu, co pozwoli zapobiec wahaniom cukru we krwi. Oczywiście, istotny jest też sposób przygotowania- zdecydowanie lepszym wyborem będzie gotowanie na parze czy pieczenie, a unikanie rozgotowywania…
-jak sama nazwa wskazuje jest to roślina z rodziny dyniowatych, podobnie jak cukinia, ogórek, melon czy arbuz. W Polsce najpopularniejsze odmiany to dynia zwyczajna, olbrzymia, piżmowa i na szczęście coraz częściej dostępna (i moja ulubiona) dynia hokkaido
-Pestki dyni w większości składają się z tłuszczy bogatych w fitosterole i nienasycone kwasy tłuszczowe. Ponadto są doskonałym źródłem cynku, co jest bardzo ważną informacją dla mężczyzn. Jest niezbędnym pierwiastkiem w prewencji powstawania zapalenia oraz przerostu prostaty. 
-W skład oleju z pestek dyni wchodzą nienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole, kwasy fenolowe, tokoferole oraz barwniki roślinne. Wszystkie te składniki działają bardzo korzystnie na profil lipidowy krwi, obniżają ciśnienie tętnicze. Wykazują także działanie antyoksydacyjne oraz przeciwnowotworowe.

A Wy, do czego najchętniej wykorzystujecie dynię w swojej kuchni? 😉

RÓWNOWAGA PSYCHOFIZYCZNA JAKO KLUCZ DO SUKCESU

Tak niesamowicie ważny i jednocześnie bardzo często pomijany aspekt w sporcie, odżywianiu i podejściu do życia. Balans psychofizyczny w życiu to absolutna podstawa do zachowania dobrej kondycji.

Możesz mieć najlepszy plan treningowy, idealną rozpiskę posiłków, ale wciąż aspekt psychologiczny odgrywa tutaj kluczową rolę. Plany to tylko plany, ale dopiero ich sumienna realizacja przynosi oczekiwane rezultaty. Dlatego właśnie na znaczeniu zyskują psychodietetyka czy przygotowanie psychologiczne sportowców. Zarówno to co jemy wpływa na stan zdrowia psychicznego, jak i na odwrót. Zdrowe jelita to nieodłączny element dobrej kondycji mentalnej. Aktywność fizyczna także ma ogromny wpływ między innymi na nastrój czy trawienie. Organizm ludzki to maszyna i jeśli jedna część szwankuje, całość przestaje działać prawidłowo…

Na nasze samopoczucie codziennie wpływają różne czynniki: stres, problemy, jakość i ilość snu, otoczenie i relacje z innymi ludźmi, kontakt z naturą, aktywność fizyczna i tak naprawdę cały STYL ŻYCIA

Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym jak nasz mózg steruje układem pokarmowym czy mięśniowym. Nie myślimy o tym ile substancji codziennie wytwarzanych jest w naszych jelitach i jak bakterie w nich bytujące wpływają na nastrój, neuroprzekaźniki, hormony i niebędąca już tajemnicą oś jelito-mózg. 

Oś mózgowo-jelitowa to szlak sygnalizacyjny pomiędzy przewodem pokarmowym a centralnym układem nerwowym, za który odpowiada nerw błędny. Bardzo duże znaczenie ma też skład mikroflory jelitowej, która jest zaangażowana w regulację lęku, bólu, zaburzeń funkcji poznawczych oraz nastroju, poprzez stymulację odpowiednich obszarów systemu nerwowego. Zaburzenia osi mózg-krew-jelito dotyczą  osób z chorobami wątroby, zaburzeniami metabolicznymi i otyłością . Bardzo często  następstwem tych zaburzeń jest depresja, która towarzyszy chorobom przewodu pokarmowego.
Dysbioza, czyli dysfunkcja mikroflory jelit może wywołać rozszczelnienie bariery jelitowej i wpływać negatywnie na funkcje osi mózgowo-jelitowej. Do częstych zaburzeń zalicza się też dyspepsję, zespół jelita nadwrażliwego czy SIBO. Tak samo przebyte infekcje, zaburzenia metaboliczne czy predyspozycje genetyczne mogą mieć tutaj duże znaczenie. Upośledzenie niektórych funkcji na linii mózg-jelita może mieć  antybiotykoterapia, nawet odległa. Szczególnie niebezpieczna jest długa lub powtarzająca się kuracja.

A na koniec kilka ciekawostek i trudnych słów 😁

– Mózgowym centrum, sterującym naszym apetytem, jest podwzgórze, którego praca wiąże się z mikrobiomem jelitowym, zależnym od niego układem odpornościowym, nerwem błędnym oraz niektórymi hormonami jelitowymi

– Glukagonopodobny peptyd-1  to hormon, który wpływa na nasz poziom glukozowy krwi poprzez zdolność do stymulowania sekrecji insuliny. Jednocześnie spowalnia opróżnianie jelit i redukuje ilość spożywanego jedzenia.
Oprócz właściwości hipoglikemizujących wykazuje działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne.  Niestety, samo GLP-1 wykazuje krótki czas półtrwania, dlatego jedynym naturalnym, skutecznym i pozbawionym skutków ubocznych  korzystnym elementem terapii stanów zapalnych może być żeń szeń właściwy.

– Cholecystokinina –  odpowiada za uczucie zaspokojenia apettlytu po posiłku bogatym w tłuszcz i białko. CCK spowalnia perystaltykę jelit i współodpowiada za wywoływanie poczucia sytości w odpowiedzi na obecność w jelitach kwasów tłuszczowych oraz protein.
Niestety, mechanizm ten ulega zaburzeniu u osób otyłych. Jednakże, CCK bierze udział w reguowaniu apetytu nie samodzielnie, lecz w połączeniu z innymi hormonami peptydowymi.

– TRYPTOFAN – niezbędny egzogenny aminokwas, którego organizm nie jest w stanie samodzielnie wytworzyć, więc musi być dostarczany wraz z pożywieniem 🍌🍌🍌
Zdolność syntezy tego składnika mają jedynie niektóre zamieszkujące jelita bakterie. Tryptofan uczestniczący w szeregu reakcji w organizmie, a jego rola ściśle wiąże się ze zdrowiem psychicznym i dobrym samopoczuciem. Przemiany tryptofanu są źródłem istotnych związków:  tryptaminy, serotoniny, melatoniny, niacyny.
– SEROTONINA
Przyjmuje się, że aż 90-95% ilości serotoniny w organizmie wytwarzane jest w obrębie przewodu pokarmowego, co czyni ją bardzo ważnym neuroprzekaźnikiem w jelitowym układzie nerwowym.
– KORTYZOL
W obecnych czasach ze względu na wszechobecny przewlekły stres, ciągły pośpiech i niedobór snu głównie mówi się o jego negatywnych skutkach kortyzolu. Jednak zarówno jego nadmiar, jak i niedobór negatywnie wpływają na zdrowie.
Podwyższone stężenie kortyzolu skutkuje przewlekłą hiperglikemią, nadciśnieniem tętniczym, osłabioną odpornością, a z powodu niewystarczającego ukrwienia przewodu pokarmowego dochodzi do zaburzeń trawienia. Szczególnie warto zwrócić uwagę na tę kwestię, jeśli jesteśmy podatni na stres i słabo sobie z nim radzimy 😉

NIE BĄDŹ WIEŹNIEM SWOJEJ DIETY!

Postanowiłam napisać o tym, bo sama kiedyś tkwiłam w pułapce „regularnych posiłków”… Na szczęście lata praktyki i sprawdzania na sobie wielu strategii żywieniowych pozwoliły mi dojść do wielu wniosków. Chcę się nimi z Wami podzielić, zarówno tymi pochodzącymi ze świata naukowego, jak i subiektywnymi przemyśleniami.

Wiele osób utożsamia zdrowy styl życia z regularnym spożywaniem posiłków. I tutaj kilka lat temu powstało magiczne zalecenie jedzenia 5 posiłków dziennie w równych odstępach czasu. Pomijam już fakt, że mało kto jest w stanie dostosować taki rozkład dnia do innych obowiązków, pracy, spotkań itp. Dlatego na szczęście wielu cenionych specjalistów wycofuje się z promowania stosowania takiej strategii.
Jeść regularnie nie znaczy jeść ciągle. Ta błędna interpretacja często staje się pretekstem, żeby co chwilę sięgać chociaż po jakąś przekąskę. To oczywiste, założę się, że większość osób wybrałaby dietetyka, który zaleca spożywanie 5-6 posiłków dziennie, niż tego który zaleci jeść ich np. tylko 3. 
Dyskomfort psychiczny związany z ciągłym pilnowanie pór posiłków moim zdaniem nie ma nic wspólnego ze zdrowym stylem życia. Nieustanne myślenie o jedzeniu, planowanie i przygotowywanie posiłków u wielu osób będą się wiązały z ryzykiem wystąpienia zaburzeń odżywiania. Przez to narasta frustracja, a w dodatku nie czujemy satysfakcji z posiłku, co totalnie zaburza odczuwanie sygnałów głody i sytości. Układ pokarmowy, jak każdy inny potrzebuje odpocząć. Trzustka czy wątroba są obciążane za każdym razem, gdy spożywamy coś, co nie jest wodą, czarną herbatą lub kawą bez dodatków. 
Każdy, kto chociaż raz w życiu liczył kalorie, wie jak dużym wyzwaniem może okazać się ułożenie i zbilansowanie diety o dobowej kaloryczności rzędu 1800 czy 2 000 kilokalorii dzieląc to na 5 części. Później pojawia się problem, bo posiłki są bardzo małe, trudno się nimi najeść, nierzadko zwyczajnie brakuje pomysłów na kolejny mikro-posiłek i ostatecznie kończymy z „fit batonikiem”, bo nic innego nie mamy pod ręką. Przez to wyrabiamy nie zbyt zdrowe nawyki. Zamiast skupić się na komponowaniu zbilansowanych i pełnowartościowych posiłków, spożywamy w dużej mierze produkty wysoko przetworzone, odtłuszczone i z niewielką ilością witamin czy błonnika. 

Wbrew powszechnej opinii jedzenie co 2-3 godziny nie przyspiesza metabolizmu, ani tym bardziej spalania tkanki tłuszczowej. Za to odpowiedzialny jest głównie bilans kaloryczny w ciągu całego dnia. Często zmniejszenie liczby posiłków wpływa na poprawę procesów trawiennych. Wraca naturalny mechanizm autofagii, czyli oczyszczania organizmu ze zbędnych substancji i złogów, ustępują dolegliwości ze strony układu pokarmowego tj. uczucie pełności, zaparcia czy wzdęcia. Dlatego częste jedzenie zazwyczaj nie służy osobom z SIBO czy zespołem jelita drażliwego. A więc, jeśli nie jesteś osobą bardzo aktywną fizycznie i nie potrzebujesz spożywać codziennie powyżej 3 tysięcy kalorii nie ma powodu, aby nie jeść 3 czy 4 posiłków dziennie. Oczywiście jak zawsze, są przypadki i jednostki chorobowe, w których jedzenie co 3 godziny będzie optymalnym, a nawet konicznym rozwiązaniem. Dlatego nie można zapominać, że w dietetyce nic nie jest „czarno-białe” i niektóre strategie, które sprawdzą się u jednej osoby, u drugiej będą ogromną porażką. 

NIE TYLKO MASA- RZEŹBA! DLACZEGO WARTO ZADBAĆ O WSZYSTKIE CECHY MOTORYCZNE…?

Bez wątpienia siła jest matką wszystkich cech motorycznych 💪 Tak naprawdę nie da się być silnym fizycznie bez silnej psychiki. Z moich obserwacji wynika, że mało która osoba ma świadomość, że sport, nawet ten amatorski, to nie tylko spalone kalorie, kilogramy na wadze czy ładnie zarysowany biceps 🙈
Odpowiednia PERIODYZACJA TRENINGOWA to klucz do tego, aby popracować całościowo nad swoim układem ruchu- nad wzmocnieniem osłabionych części ciała, nad odpowiednim przygotowaniem mającym na celu minimalizację ryzyka kontuzji, nad zwiększeniem mobilności, stabilizacji, siły, szybkości, wytrzymałości…

Bardzo ważne jest, by zmieniać co jakiś czas i urozmaicać swój plan treningowy pod konkretny  cel. Zadbajmy też o to, aby cel nie był jedynie sylwetkowy- to że plecy ładnie wyglądają nie znaczy, że ta osoba ma siłę, aby się podciągnąć 🙄
Dla mnie sport to niekończące się wyzwania… Od celu do celu i nigdy dość ❤️
A Wy jak macie?

INSTAGRAMOWA LORDOZA [Uwaga! Poza przyjęta na potrzeby artykułu 😊]

Wiem, dość zagadkowy wstęp, ale dzisiaj MEGA istotny tekst. Myślę tutaj o bardzo często występującym schorzeniu- przodopochyleniu miednicy 🤨 Niestety media społecznościowe promują taki wygląd, zwłaszcza, że pośladki na zdjęciach wyglądają dużo lepiej…


Jakie mogą być przyczyny wystąpienia?


– SIEDZENIE, SIEDZENIE I JESZCZE RAZ SIEDZENIE 😐
Niestety większość z nas przebywa w tej pozycji większość dnia, nie tylko w pracy, ale i w czasie wolnym… Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że nie jest to korzystne ani dla kręgosłupa, a już tym bardziej dla naszych mięśni pośladkowych, które w większości przypadków są zdezaktywowane i po prostu „śpią”…
– ZŁA TECHNIKA
Nieprawidłowo wykonywane brzuszki, czy martwe ciągi z obciążeniem 150% zdarzają się na siłowni na potęgę 🙄 Dlatego osoby początkujące powinny ćwiczyć pod okiem innej doświadczonej osoby. Bardzo często treningi wzięte z internetu, wykonywane nieprawidłowo w domu kończą się powstaniem wielu wad postawy

– ANATOMIA
Mimo, że to schorzenie jest głównie mankamentem cywilizacyjnym, oczywiście są też osoby, u których przyczyną jest wrodzona budowa anatomiczną kręgosłupa czy miednicy. Tutaj sprawa jest dużo trudniejsza, niż w przypadku wad nabytych.

Czy da się to naprawić?
Da się, ale to wymaga ciężkiej i długotrwałej pracy, najlepiej pod okiem doświadczonego trenera. Niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną musisz zadbać o pośladki, brzuch i mięsnie core!!! (faceci bardzo często zaniedbują nogi, nie wspominając już o pośladkach 🤔)
To absolutna podstawa, jeśli chcemy uniknąć problemów np. z odcinkiem lędźwiowym i innych kontuzji. Oprócz tego bardzo istotną kwestią jest wypracowanie prawidłowej techniki ćwiczeń.

Jakich ćwiczeń unikać?
-Biegania
-Ćwiczeń w pozycji siedzącej
-Ćwiczeń ze sztangą na plecach
-Niektórych rodzajów martwych ciągów
-Akrobatka i niektóre pozycje gimnastyczne
-Zbyt dużych obciążeń

Proszę Was, miejcie świadomość że ta pozycja wygląda bardzo dobrze na zdjęciu, ale
Jeszcze raz podkreślam – czym innym jest ustawienie się do zdjęcia, a czym innym nieprawidłowa pozycja na codzień ❤️

ZAPIEKANKA BEZ SERA- MÓJ SPOSÓB NA DIETĘ BEZ NABIAŁU KROWIEGO

Nie jestem zwolenniczką spożywania na codzień mleka i jego przetworów. Sama mam nietolerancję pokarmową na białka mleka krowiego. Zdaję sobie sprawę, że coraz więcej osób odczuwa różnego rodzaju dolegliwości po ich spożyciu. Poza tym diety wegańskie stają się bardzo modne… dlatego dzisiaj podsyłam Wam genialny i bardzo prosty sposób na nadanie różnym potrawom serowego smaku 👌

CO JEST POTRZEBNE DO ZROBIENIA SEROWEGO SOSU?
👉JOGURT KOKOSOWY NATURALNY 150g
👉2 ŁYŻKI PŁATKÓW DROŻDŻOWYCH NIEAKTYWNYCH
👉Sól, pieprz i dowolne inne przyprawy

I to wszystko… 😊 siła tkwi w prostocie. Jeśli chcemy wykorzystać sos do zapiekanki, powinniśmy oczywiście zapiec danie w piekarniku, ale płatki drożdżowe nieaktywne można bez problemu spożywać na surowo- jako alternatywa dla parmezanu, dodatek do past, farszów, ciast, zup i dipów…

KILKA SŁÓW O PŁATKACH DROŻDŻOWYCH NIEAKTYWNYCH 👇

  • są źródłem białka, w tym aminokwasów egzogennych i witamin z grupy B (w tym także B12) dlatego w diecie wegan i wegetarian z pewnością się przydadzą. Wpływają bardzo korzystnie na kondycję skóry, włosów i paznokci.
  • zawierają kwas foliowy-niezwykle istotny element diety przyszłych mam i kobiet ciężarnych
  • zwiększają odporność organizmu
  • posiadają działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne
  • wspierają walkę z wysokim poziomem cholesterolu i redukują poziom cholesterolu LDL we krwi
    -wspomagają pracę układu nerwowego, sercowo-naczyniowego, pokarmowego i wspierają prawidłową pracę hormonów.
  • zawierają związki selenu o właściwościach przeciwutleniających
  • zawierają niacynę, biotynę oraz wapń. Wspomagają tym samym leczenie trądziku, utrzymanie witalności skóry i wzmacniają kości oraz mięśnie.
  • niestety mini tego, że nie powodują przerostu drożdży w organizmie, nie powinny ich spożywać osoby z uczuleniem na drożdże czy osoby z przerostem Candidy w organizmie. Warto zachować ostrożność we wprowadzaniu do diety małych dzieci, zwłaszcza tych mających skłonności do alergii.

Sposobów użycia płatków drożdżowych jest naprawdę mnóstwo. Są banalnie łatwe w użyciu, a czerpać korzyści z ich walorów smakowych i zdrowotnych mogą zarówno mięsożercy jak i wegetarianie czy weganie oraz osoby stosujące diety eliminacyjne 😄

JAK NIE STRACIĆ MOTYWACJI DO ZDROWEGO STYLU ŻYCIA?

Zastanawiasz się dlaczego nie udaje Ci się wytrwać w postanowieniach i utrzymać wypracowanych efektów? Być może usiłujesz znaleźć w internecie skutecznego sposobu na zmotywowanie się do treningu i zdrowego odżywiania? To przeczytaj dalej 😉

Już kilka lat temu zdałam sobie sprawę z tego, że motywacja jest tylko czymś chwilowym i uzależnionym od wielu czynników. Ale spokojnie, mam kilka wskazówek, które mam nadzieję choć trochę Wam pomogą 🤗

  1. POKOCHAJ DROGĘ I SAM PROCES DĄŻENIA DO CELU
    Jeśli odpowiednio dobierzesz treningi i dietę, naprawdę nie będziesz się męczyć. Nie daj się nabrać na gotowe rozpiski i pamiętaj, że zdrowy styl życia ma być dla Ciebie kompmfortowy i dawać radość 😆 To jedzenie na być dla Ciebie, a nie Ty dla niego! To ruch ma Tobie służyć i stać się NAWYKIEM, a nie przykrym OBOWIĄZKIEM!  Najlepsza dieta to taka, którą utrzymasz przez wiele lat, a najlepszy trening to ten, który w długotrwałej perspektywie będzie dawał satysfakcję… Wtedy efekty same przyjdą 💪
  2. NIE PORÓWNUJ SIE DO INNYCH 👌
    Każdy z nas jest inny, mamy inne możliwości, preferencje i precyspozycje. Znajdź inspirację, a nie motywację. Nie dąż do tego, by robić ślepo wszystko tak jak ktoś inny. Często cel jest taki sam, a ścieżek do jego osiągnięcia co najmniej kilka. To, że koleżanka je 5 posiłków dziennie i zasuwa codziennie na orbitreku wcale nie znaczy, że musisz robić to samo!
  3. WALCZ DLA SIEBIE, NIE DLA INNYCH! ❤️
    Zawsze podkreślam- nadrzędnym celem powinno być zdrowie i utrzymanie dobrej kondycji psycho-fizycznej. Niestety rzadko tak jest. Ale zmiany tylko po to, aby komuś się udowodnić, dla męża, złośliwej znajomej czy na wyjazd wakacyjny prędzej czy później nie kończą się dobrze.
  4. STEP BY STEP 😆
    Zmieniaj nawyki stopniowo, nie wywracaj swojego życia nagle do góry nogami. Naucz się czekać 🕐
    Na efekty trzeba czekać, nic nie przychodzi od tak. …Dla wielu osób najważniejszy jest wygląd i za wszelką cenę dążą do osiągnięcia idealnej sylwetki w krótkim czasie. Zwykle radykalne zmiany kończą się powrotem do starych przyzwyczajeń i wracamy do punktu wyjścia.

Jesteś tym co… PRZYSWAJASZ!

Jeszcze do niedawana jednym z częściej powtarzanych haseł w świecie dietetyki było „Jesteś tym, co jesz”. Od jakiegoś czasu na szczęście zaczyna się zwracać uwagę nie tylko na to, co wkładamy do ust, ale także na aspekt przyswajania składników odżywczych przez nasz organizm. Wszelkie patologie z tym związane są niestety coraz częściej spotykane 🙁
Dlatego wrzucam dla Was kilka tipów i wskazówek, na które warto zwrócić uwagę w codziennej diecie 👇👇👇

CO UTRUDNIA PRZYSWAJANIE SKŁADNIKÓW ODŻYWCZYCH Z POŻYWIENIA?

  • kofeina i alkohol często nasilają wydalanie minerałów i pierwiastków (np. magnezu) z moczem ☕
  • fityniany i szczawiany to substancje antyodżywcze. Znajdują się między innymi w zbożach, kakao, nasionach, roślinach strączkówch. Szczawiany znajdują się z kolei w takich produktach jak: szpinak, rabarbar, buraki, herbata i kawa.
  • Przyswajalność żelaza hemowego, którego źródłem są produkty zwierzęce jest około pięciokrotnie wyższa niż żelaza nie hemowego, znajdującego się w produktów roślinnych. W przypadku wegetarian i wegan należy zwrócić szczególną uwagę na wyższe zapotrzebowanie na ten pierwiastek. 

CO ZROBIĆ, ŻEBY ZWIĘKSZYĆ WCHŁANIANIE PIERWIASTKÓW I MINERAŁÓW?

  • witamina B6 zmniejsza wydalanie magnezu i poprawia jego wchłanialność (dobrym źródłem są np. ziemniaki, papryką, mięso) 🌶️
  • magnez jak i żelazo lepiej przyswaja się w kwaśnym środowisku. Świetnym pomysłem będzie dodanie do posiłku papryki, porzeczek, czy kiwi. 🥝🍓🍒
  • namaczanie, obróbka termiczna i fermentacja znacznie zmniejszają ilość substancji antyodżywczych w pożywieniu. Dlatego super sposobem będzie kupienie pieczywa na zakwasie i moczenie w kwaśnym środowisku nasion roślin strączkowych i zbóż.
  • postaw na pieczywo na kiszonki, które wspomagają pracę jelit i tym samym dbają o prawidłowe wchłanianie. Ponadto, unikaj produktów, które Ci szkodzą lub tych, na które masz nietolerancje, warto też wybrać odpowiedni dla siebie probiotyk 😉

ZIELONE WARZYWA- MOC WIELU WŁAŚCIWOŚCI 🥬🥦🥒


Zielone warzywa bezdyskusyjnie warto, a wręcz trzeba mieć w swojej diecie. Brokuły, szpinak, pietruszka, jarmuż, ogórek… Wybór jest ogromny, ale liczy się urozmaicenie 😉

Są świetnym źródłem witaminy C oraz przeciwutleniaczy.
Ich „Król” – BROKUŁ- ma działanie antynowotworowe, według wielu badań chroni przed rozwojem komórek nowotworowych i często wskazuję się także na łagodzenie wrzodów żołądka, a nawet objawów autyzmu. Jedni kochają, inni nienawidzą – SZPINAK. Wiele osób kojarzy go głównie jako źródło żelaza. Często jest polecany w leczeniu anemii, ale trzeba pamiętać, że żelazo pochodzenia roślinnego wchłania się znacznie słabiej od tego pochodzenia zwierzęcego. Z pewnością sprawdzi się w prewencji miażdżycy, regulacji ciśnienia krwi oraz u kobiet w ciąży.
JARMUŻ z kolei, jest skarbnicą witamin A, B, C, E i K. Ponadto, jest źródłem magzenezu, manganu i wapnia, którego podaż jest szczególnie istotna dla osób będących np. na diecie wegańskiej.

Mogłabym tak wymieniać bez końca… Ale nie można zapominać, że jak wszystko-warzywa też mają swoje ciemne strony. Na przykład brokuły i inne warzywa krzyżowe, hamują wchłanianie się jodu, a więc należy zachować umiar, zwłaszcza przy chorobach tarczycy. Wiele warzyw kapustnych może powodować problemy trawienne, wzdęcia i gazy u osób z zespołem jelita drażliwego. Z kolei kwas szczawianowy, znajdujący się między innymi w szpinaku, powoduje wypłukiwanie się wapnia z organizmu I może być przyczyną powstania kamieni nerkowych.

Nie zmienia to faktu, że zielone warzywa warto jeść i urozmaicać, oczywiście nie przesadzając z ilością 😊

Rolowanie- czym jest i dlaczego warto?

Masaż powięziowy wykonywany przy pomocy piankowych wałków stał się ostatnio bardzo popularny. Bardzo mnie to cieszy. Jedyne, co potrzebujemy to wałek i mata. W dodatku, możemy go wykonywać samodzielnie, więc nie trzeba się nikogo dopraszac o masaż 😊
Ma on wiele zastosowań oraz zalet, jak na przykład:

  • łagodzenie ból po treningu oraz poprawia regenerację
  • zwiększenie elastyczność mięśni oraz zakresu ruchu
  • ochrona przed kontuzjami
  • wzmacnia mięśnie głębokie
  • zwiększenie produkcji kolagenu, a więc bardzo często poleca się używanie rollera w walce z cellulitem, może też ujędrnić skórę
  • wspomaga korygowanie wad postawy oraz pomaga poprawić technikę np. u biegaczy

Rolowanie jest dobre prawie dla każdego, niezależnie od płci, wieku czy stażu treningowego. Sprawdzi się zarówno u amatorów jak i zawodowych sportowców.
Muszę jednak zaznaczyć, że istnieją pewne przeciwwskazania do rolowania. Głównie dotyczy to osób z zaburzeniami czucia, żylakami i odczuwających drętwienie lub ból w trakcie masażu. Przy ranach, poparzeniach czy złamaniach oczywiście należy omijać dane miejsca. Kobiety w ciąży powinny zachować ogromną ostrożność, zwłaszcza, gdy wcześniej nie wykonywały automasażu regularnie.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij