Pandemia od października daje branży fitness mocno po tyłku… Myślę, ze wszyscy, którzy poważnie podchodzą do sportu rozumieją, że treningi w samotności to nie to samo. Pamiętam siebie jeszcze kilka lat temu. Patrząc z tej perspektywy jestem aktualnie zupełnie inną osobą. Ukształtowały mnie różnego rodzaju problemy i przeciwności, z którymi musiałam się zmierzyć. WIEM NA PEWNO, gdyby nie miłość do treningów, która pojawiła się bardzo szybko, nie wygrałabym tego co wygrałam, nie byłabym tą samą osobą. Na początku była to jednak zabawa, której towarzyszyły lęk, brak pewności siebie i dezorientacja w tym całym „fit świecie”. dopiero trening siłowy pokazał mi, że tak jak kształtuję swoją sylwetkę, SAMA też muszę ukształtować swoje życie. Pamiętam jak szłam wśród umięśnionych gości na siłowni w kierunki sali fitness i unikałam kontaktu wzrokowego. Bałam się i wstydziłam, że jestem tylko dziewczyną, w dodatku drobnym jeszcze w sumie dzieckiem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po roku, może dwóch na siłowni czułam się bezpieczniej niż w domu. Na serio. Dzisiaj, gdy jestem już trenerem personalnym po dziesiątkach różnych kursów i kilku latach pasji do tego, co robię, wiem, że to jest moja droga w życiu i właściwie cała moja wewnętrzna siła pochodzi z siły fizycznej, nad którą ciągle pracuję 🙂
WALCZCIE zatem ze swoimi słabościami, przekraczajcie swoje granice i pozbądźcie się blokad że swojej głowy 💪🤭🔥 #stepbystep
Non-exercise activity thermogenesis (NEAT), czyli spontaniczna aktywność fizyczna niezwiazana z treningiem. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak ogromny wpływ ma ona na nasze zapotrzebowanie energetyczne. Wiele osób zastanawia się, czy zaliczają się do grupy mało, średnio, a może bardzo aktywnych… Trudno jest to wyliczyć za pomocą kalkulatora, ale na pewno większość z nas ma skłonność do przeszacowywania tej wartości.
Dlaczego NEAT ma tak duże znaczenie? W spontaniczną aktywność można wliczyć czynności takie jak rodzaj pracy, sprzątanie, gotowanie, wyniesienie śmieci czy chociażby wejście po schodach zamiast korzystania z windy. Ponieważ często styl życia osób uważających się za osoby aktywne wygląda w ten sposób, że chodzą na siłownię 3 razy w tygodniu, a poza tym siedzą codziennie 8 godzin w pracy, po pracy siedzą przed telewizorem lub w najlepszym wypadku czytają książkę. Wiele osób ma pomoc domową, różnego rodzaju wyręczające ich w obowiązkach domowych sprzęty, w dodatku nawet na zakupy do sklepu za rogiem dojeżdżają samochodem.
Dlaczego nie warto wyręczać się robotami, a warto kupić sobie psa?
Powiedzmy sobie szczerze, roboty sprzątające coraz bardziej dominują rynek. Ludzie z reguły nie lubią odkurzać, wolą zapłacić komuś za dbanie o ogród czy robienie zakupów. Z kupnem psa to oczywiście tylko dygresja, ale nie mam wątpliwości co do tego, że włąściciele czworonogów chodzą częsciej na spacery, bawią się ze swoimi zwierzakami i wydatkują więcej energii w ciągu dnia. Dużą różnicę robią też proste, z pozoru nieistotne wybory. Zwykłe schody zamiast tych ruchomych, rower zamiast samochodu, a nawet takie szczegóły jak umycie naczyń czy wytarcie kurzu podnosi już nieznacznie zapotrzebowanie kaloryczne.
Ciągłe zmęczenie i brak chęci na spontaniczną aktywność?
Jeśli to nie jest lenistwo, a niechęc do działania poza treningami warto zastanowić się nad przyczynami…Być może przesadzasz z ilością treningów i nie dajesz swojemu organizmowi szansy na regenerację, która jest równie istotna co sam trening. Może przebywasz długi czas na deficycie kalorycznym, albo odżywiasz się niewłaściwie? Być może jesteś na diecie odchudzającej i ograniczasz kalorie zbyt mocno lub zbyt długo? Nie oszukujmy się, to z pełnowartościowego jedzenia nasze ciało ma paliwo. Czasami warto zjeść trochę więcej, aby mieć zwyczajnie siłę i ochotę na działanie i nie zmuszać się do wstania z łóżka. Problemy trawienne i różnego rodzaju nietolerancje także powodują chęć do siedzenia pod kocem i nie pokazywania się światu 🙂
Od kilku lat bardzo popularne stało się spożywanie śniadań białkowo-tłuszczowych. Owsianka została zlinczowana przez wielu „specjalistów” i według wielu znajduje się na liście zakazanych opcji śniadaniowych… Dlatego chciałabym dorzucić od siebie kilka słow na ten temat, przedstawić wady, zalety, zagrożenia obu rozwiązań, rozwiać Wasze wątpliwości, abyście mogli sami zdecydować, które będa odpowiednie dla Was.
ŚNIADANIA B-T -NIE SPALA TKANKI TŁUSZCZOWEJ !!! Co więcej, można nawet zwiększyć poziom tkanki tłuszczowej w organizmie, jeżeli sumarycznie zjemy więcej niż wynosi zapotrzebowanie naszego organizmu. -faktem jest, że posiłek bogaty w białko i tłuszcz spowalnia opróżnianie żołądka, a więc tym samym zapewnia sytość na długo. Wiele osób w dzisiejszych czasach ma problemy z gospodarką cukrową, dlatego rezygnacja z węglowodanów w pierwszym posiłku np. u osób z insulinoopornością w wielu przypadkach okazuje się wybawieniem. -większość oso opiera takie śniadanie codziennie o jajka, które są naprawdę cudownym pokarmem, ale jednocześnie bardzo silnym alergenem. Dlatego nie zalecam jedzenia ich codziennie, a przynajmniej co drugi dzień, aby nie doprowadzić do powstania alergii czy nietolerancji pokarmowej. W praktyce wiele osób nie ma czasu na przygotowanie domowej szynki czy pasztetu i często kończy się to zestawem kilku parówek z pomidorem, albo smażoną na boczku kiełbasą. -Mówi się, że takie śniadanie to energia na cały poranek. Tymczasem po spożyciu posiłku wysokotłuszczowego znacząco wzrasta poziom cholecystokininy, co może wywoływać uczucie senności. Dlatego warto sprawdzić, jak Twój organizm zareaguje. -samo jedzenie śniadań białkowo- tłuszczowych nic nam nie da, jeśli przez resztę dnia nie będziemy trzymali się zdrowej i naturalnej diety. Warto patrzeć całościowo na styl życia i brać pod uwagę wartość wszystkich posiłkó w ciągu dnia -ta strategia sprawdzi się u osób, które z różnych powodów muszą ograniczać węglowodany, ale oczywiście pod warunkiem, że ograniczają je także w innych posiłkach. Zmniejszenie podaży węglowodanów uwrażliwia tkanki na insulinę i rzeczywiście bardzo często pomaga
ŚNIADANIA Z DODATKIEM WĘGLOWODANÓW -owsianka czy jaglanka są bardzo pożywnymi, wartościowymi i szybkimi śniadaniami. -ciekawostka, że w TCM zaleca się spożywanie ciepłych śniadań opartych na namaczanych zbożach. Takie rozwiązanie rozgrzewa organizm, poprawia trawienie i wzmacnia m.in. żołądek, śledzionę i układ immunologiczny. Tutaj od siebie muszę dodać, że testowałam wiele różnych wersji i wiem jedno- nigdy śniadań na zimno 😉 Zimne potrawy rzeczywiście nie dają takiej energii co ciepłe. Organizm traci sporo energii na ogrzanie i strawienie zimnego pokarmu. dlatego szczerze, jeśli macie możliwość, jedzcie ciepłe posiłki. -wiele razy słyszałam, że po zjedzeniu śniadania zawierającego węglowodany następuje szybki wyrzut insuliny. Może on jednak nastąpić równie dobrze po spożyciu posiłku wysokobiałkowego. Problemy z szybkim spadkiem cukru we krwi po spożyciu posiłku, rozdrażnieniem i sennością wiążą się raczej z zaburzeniami gospodarki insulinowej. -Nie powinniśmy rozumieć śniadania wysokowęglowodanowego jako płatki kukurydziane z mlekiem albo drożdżówka kupiona na szybko w sklepie. Super sprawdzą się pełnoziarniste kasze, płatki owsiane górskie, chleb żytni lub gryczany na zakwasie z odpowiednim źródłem białka, tłuszczów oraz warzyw. -dla osób trenujących od rana nie ma sensu wyrzucać węgli z posiłku przedtreningowego. Może to zmniejszyć wytrzymałość
NAJWAŻNIEJSZĄ KWESTIA ZARÓWNO PRZY REDUKCJI JAK I PRZY BUDOWANIU MASY MIĘŚNIOWEJ JEST ODPOWIEDNI BILANS KALORYCZNY ORAZ UDZIAŁ POSZCZEGÓLNYCH MAKROSKŁADNIKÓW. UMIEJĘTNOŚĆ PRAWIDŁOWEGO KOMPONOWANIA POSIŁKÓW POZWALA NA DUŻĄ ELASTYCZNOŚĆ. NIE TRZEBA PRZYWIAZYWAĆ SIĘ DO JEDNEGO RODZAJU ŚNIADAŃ, A MOŻNA JE UROZMAICAĆ I KOMBINOWAĆ. OBSERWUJCIE SWÓJ ORGANIZM, SAMOPOCZUCIE I POZIOM ENERGII W CIĄGU DNIA. DOSTOSUJCIE POSIŁKI DO SWOJEGO TRYBU DNIA, GODZIN TRENINGÓW, PRACY I INNYCH OBOWIAZKÓW. ZARÓWNO ŚNIADANIE WYSOKOWĘGLOWODANOWE, MIESZANE CZY BIAŁKOWO TŁUSZCZOWE MOŻE BYĆ NIEZDROWE, JEŚLI BĘDZIE OPARTE O WYSOKOPRZETWORZONE, UBOGIE W WITAMINY, MINERAŁY I BŁONNIK PRODUKTY. DLATEGO PAMIĘTAJCIE O PODSTAWACH.
W obecnych czasach wielu ludzi zmaga się z nawracającymi migrenami. Diagnozowanie przyczyn na własną rękę nie zawsze jest dobrym pomysłem, jednak bóle głowy często mają związek po prostu z naszym stylem życia.
NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY MIGRENY –zmęczenie i problemy ze snem Dla wielu to wydaje się zbyt proste, że odpowiednia ilość, godziny i jakość snu mogą okazać się wybawieniem… A jednak podstawy są najważniejsze. Spanie zarówno zbyt krótko, jak i zbyt długo może skutkować bólem głowy w ciagu dnia. –odwodnienie Mimo wzrostu świadomości Polaków dotyczącej konieczności regularnego uzupełniania wody w organizmie, nadal ogromną część nie może się przekonać do picia wody. Warto wypróbować wodę z dodatkiem cytryny, mięty, limonki lub innych owoców. –stres i przewlekłe napiecie Często w stresujących sytuacjach odczuwamy napięciowy ból. Teoretycznie często nie jesteśmy w stanie z tym nic zrobić, ale warto zadbać też o chwilę czasu dla siebie, znaleźć coś, co pozwoli nam się odprężyć i zrelaksować. –nietolerancja niektórych pokarmow lub substancji Szacuje się, że dotyczy to ok. 70-80% przypadków. Nietolerancja lektyn, co raz częściej spotykana nadwrażliwość na pszenicę czy gluten, dyskomfort po spożyciu nabiału. To wszystko warto byłoby wziąć pod uwagę przy obserwacji swojego organizmu. Niewiele osób wie, że ból głowy to jedna z częstych reakcji na kawę. Zdarzają się też przypadki, w których osoby w ten sposób reagują na różnego rodzaju substancje w powietrzu, pyłki czy składniki w kosmetykach, perfumach lub lekach. Jest to kwestia bardzo trudna do zdiagnozowania samemu, dlatego w tym celu powinniśmy wykonać odpowiednie badania. –promieniowanie elektromagnetyczne Przebywanie w zaknietym pomieszczeniu, w otoczeniu urządzeń elektronicznych z pewnością nie będzie działało korzystnie. Wiem, że dzisiejszy świat wymaga pracy pryz komputerze, telefonie czy tablecie. Jest to nieuniknione, ale po pracy zadbajmy o to, aby wyjść na dwór, na słońce, na spacer do parku. To dużo lepsze wyjście niż serial przy lampce wina.
Oczywiście przyczyn może być wiele innych, dlatego jeśli bóle są silne i przewlekłe to koniecznie należy skonsultować się z lekarzem!
Dlaczego nie warto brać od razu tabletki? Wszelkie środki farmaceutyczne brane na własną rękę bez wyraźnych zaleceń lekarza. Nadużywanie ich, zwłaszcza niesteroidowych leków przeciwzapalnych, bardzo szybko może zniszczyć nasze zdrowie, zamiast je poprawić. Odpowiadają one za liczne problemy układu pokarmowego, od dyspepsji, aż po wrzody żołądka czy dwunastnicy. Dlatego po środki farmakologiczne sięgajmy tylko, kiedy naprawdę musimy.
Naturalne sposoby, które warto wypróbować, aby sobie pomóc -wypij szklankę chłodnej wody -odłóż telefon, odejdź od ekrany laptopa,telewizora i innych urządzeń elektrycznych. -wyjdź na spacer i pooddychaj głęboko czystym powietrzem -zrób zimny okład na czoło oraz skronie -zrelaksuj się, może zafunduj sobie jakiś dobry masaż…
Przez zdalną rzeczywistość zakochałam się w ciepłych posiłkach. Dzisiaj wrzucam prosty, pyszny i zdrowy przepisik 🔥🔥🔥
Składniki:
-wołowina na gulasz lub ligawa
-passata pomidorowa (pomidory 100%)
-Olej kokosowy nierafinowany
-pieczarki
-mleczko kokosowe
-czerwona pasta curry, garam masala, bazylia
Sposób wykonania:
Ligawę pokroiłam w cienkie paseczki, poddusiłam na oleju kokosowym. Dodałam pastę curry i przyprawę garam masala. Dusiłam kilka minut na patelni, przełożyłam do garnka i gotowałam w małej ilości wody ok. 1,5 godz, dolewając co jakiś czas. Na koniec dodałam pieczarki i gotowałam jeszcze 15 minut. Wlałam passatę, mleczko kokosowe, dodałam sól i bazylię.
Całość zajęła mi ok. 2 godzin, a wołowina jest mega krucha. Smacznego!!!
Ostatnio ogromną popularność zyskuje dieta eliminująca mięso i produkty odzwierzęce. Powody są różne- od ochrony środowiska, przez rzekomy zbawienny wpływ diety roślinnej na organizm, aż do teorii, że mięso jest przyczyną otyłości i złego stanu zdrowia. Przyznam szczerze, że szykanowanie produktów odzwierzęcych, propagowanie wyzwań typu „miesiąc bez mięsa“ zachęcających do przejścia na dietę wege czy na każdym kroku. Kochani, we wszystkim najważniejszy jest umiar. Pamiętajmy też, że mięso, jajka i ryby posiadają wiele cennych mikro i makroelementów, których nie jesteśmy w stanie dostarczyć jedząc warzywa czy pieczywo.
Czy mięso podnosi cholesterol?
Jeszcze kilka lat temu społeczeństwo ślepo wierzyło, że jedzenie jajek podnosi cholesterol… Dzisiaj większość już jest na szczęście świadoma, że spożycie jajek ma z tym niewiele wspólnego. Warto zadbać o czystą dietę. Nie musisz kupować parówek, gotowych pasztetów i nuggestsów z frytkami. Z kolei sałatka z jajkiem, porcja łososia, czy chudy kawałek wołowiny wyjdzie nam tylko na dobre.
Mięso i jajka są najcenniejszym źródłem białka, żelaza witamin i cholesterolu-niezwykle istotnego składnika, a niestety niecieszącego się nadal dobrą sławą nawet wśród wielu specjalistów… Nie mamy się o co martwić, o ile nie są one zwęglone na głębokim tłuszczu. To sposób obróbki termicznej decyduje w dużej o wartości Twojego posiłku.
Jednym z najbogatszych odżywczo części jest wątróbka, tak wiem, nie każdy lubi, ale można ją przemycić pod różnymi postaciami. Przede wszystkim to bomba witaminowa pod względem witamin z grupy B i A oraz wartościowe źródło białka. B2, B3 , B9, B12. B3 czyli niacyna odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie mózgu, B12- niezbędna do produkcji czerwonych krwinek, B2 odpowiada za odporność oraz bierze udział w procesach metabolicznych. Ponadto produkty odzwierzęce są jedynym źródłem żelaza hemowego, którego przyswajalnosc przez nasz organizm jest nieporównywalnie wyższa od tego że źródeł roślinnych.
Mięso jest złej jakości a ryby pełne rtęci.
Możliwe, ale dokładnie to samo można powiedzieć o warzywach, owocach, zbożach, czy nabiale. Żywność w dzisiejszych czasach jest dużo bardziej zanieczyszczona niż kiedyś. Wszelkie nawozy, modyfikacje genetyczne dotyczą wielu produktów. Warto za dać o to, aby żywność, która kupujemy pochodziła ze sprawdzonego źródła, bez względu na to czy jest to mięso, ryby, jajka czy zwykle jabłko. Rynek w dzisiejszej rzeczywistości wychodzi na przeciw oczekwianiom klientów zwracających uwagę na jakość. Co raz łatwiejszy staje się dostęp do wiejskich jajek, ekologicznych ryb, warzyw czy owoców, oraz mięsa zwierząt żyjących w naturalnych warunkach.
A więc przede wszystkim – ZNAJDŹ DOBRE ŹRÓDŁO!
Mięso długo się trawi
Owszem, jeśli mówimy o kebabie z dodatkiem sosów majonezowych albo tłustych przetworzonych kabanosach to tak. ALE, można po prostu przyrządzić danie na parze, upiec lub udusić z dodatkiem jakiegoś sosu warzywnego. Zapewniam, że posiłek bez mięsa również może i w praktyce często popoduje problemy trawienne. Wiele osób po spożyciu roślin strączkowych czy nabiału odczuwa dyskomfort, wzdecia czy mdłości. Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak bardzo boją się zjeść pełnowartościowy posiłek, który nasyci ich na kilka godzin. Czasem „lekkie śniadanie” w postaci płatków śniadaniowych może skończyć się wilczym głodem po godzinie. Nie tędy droga.
W dzisiejszych czasach coraz więcej osób prowadzi zdrowy styl życia. Niektórzy tylko na pozór, ale nie da się zaprzeczyć, że jest to pewna moda. Jeśli interesuje Cię ten temat, zapraszam do przeczytania 😉
1. RYTM DOBOWY Niby oczywiste, a jednak większość z nas o tym zapomina. Kontakt z naturą, sen i regeneracja. Chodzenie boso, spędzanie czasu na świeżym powietrzu, przebywanie na słońcu- potrafią zdziałać cuda, a są zupełnie za darmo. Rytm dobowy jest ściśle związany ze snem. SEN- najcudowniejsze lekarstwo, jakie istnieje na ziemi. Kiedyś człowiek nie był wystawiony na taką ilość światłą niebieskiego czy promieniowania elektromagnetycznego. Chodził spać, gdy robiło się ciemno, wstawał razem ze wschodem słońca. Dzisiaj oglądamy seriale do 2 w nocy, chodzimy spać o nieregularnych porach, często tłumacząc to indywidualnym zegarem biologicznym. Praktycznie nie rozstajemy się z telefonem. Odpowiednia pora na udanie się do łóżka to przedział między godziną 21 a 23. Problemy z zaśnięciem, wybudzanie się w nocy (zwłaszcza między godz. 1 a 3), . Często próbujemy oszukać swój organizm wlewając w siebie litry kawy i napojów energetycznych. Jesteśmy zwyczajnie przestymulowani. Co najmniej 2 godziny przed snem, odłóż telefon, laptop, a zamiast tego wycisz się, poczytaj książkę. Sztuczne światło hamuje wydzielanie się melatoniny. Nie bagatelizuj sygnałów swojego ciała. Jeśli organizm sam upomina się o odpoczynek, nie zmuszaj go do wpatrywania się w ekran telewizora. Przyjmuje się, że dorosły człowiek powinien spać 7-9 h. Nie tylko ilość snu ma znaczenia, ale przede wszystkim jego jakość, odpowiednia pora i warunki. 2. NAWODNIENIE Mimo, że ten temat pojawia się dosłownie z każdej strony, nadal wiele osób ma z tym problem. Kłopoty z koncentracją, senność, bóle głowy i uczucie zmęczenia. Nawet przejadanie się jest ściśle związane z ilością wypijanych płynów .Pragnienie często mylone często jest z uczuciem głodu. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w przypadku, gdy należymy do osób „ciągle głodnych”. Woda w cudowny sposób pomaga oczyścić organizm z toksyn. Jest też niezbędna do prawidłowego funkcjonowania jelit, gdyż odpowiada za ich perystaltykę. Mowa tu oczywiście o wodzie bez dodatków smakowych, a nie o napojach typu „light” czy kawie. Zdecydowanie warto, dla świeżego umysłu, jędrnej cery, pozbycia się trądziku i witalności 🙂 3. DIETA I PROBIOTYKOTERAPIA Jedzenie to nie tylko doznania smakowe. Pamiętajmy, że jemy po to, aby odżywić swój organizm. Niestety mam wrażenie, że wiele osób robi to tylko po to, aby się… zapchać… czymkolwiek. Nie chcę w tym poście się na ten temat rozpisywać, ale w natłoku informacji, nowych trendów dietetycznych produktów zapominamy o podstawach. Zawsze powtarzam JEDZ JEDZENIE, A NIE PRODUKTY… Niskoprzetworzone, świeże pokarmy ze sprawdzonych źródeł są najbardziej wartościowe. Nawet żelki wegańskie, bez glutenu i laktozy nie będzie niczym odżywczym dla Twojego ciała. Czy to skomplikowane? Absolutnie nie!!! Zjedz ryż zamiast wafli ryżowych, mięso zamiast parówek, jabłko zamiast soczku z kartonika. Proste? Proste. Do tego naprawdę warto dodać odpowiednio dobrany probiotyk. Oczywiście, należy wspomagać się kiszonkami, ale taka ilość nie jest w stanie zastąpić suplementacji indywidualnie dobranymi szczepami probiotycznymi.
4. RUCH Człowiek jest stworzony do przemieszczania się, a siedzenie jest dla nas najmniej naturalną pozycją. Nie musisz wcale chodzić na siłownię (zwłaszcza w dzisiejszych czasach). Fitness to nie jedyna forma aktywności. Najważniejsze, aby ruch sprawiał Ci przyjemność. Może to być np. spacer, rower bądź basen. Liczy się regularność, a jeśli trening będzie dla Ciebie karą, prędzej czy później zrezygnujesz. Wiele osób ma pracę umysłową. Siedząc przy komputerze, warto co jakiś czas wstać i rozprostować się. 5. RADZENIE SOBIE ZE STRESEM Stres to plaga XXI wieku. Jedna z przyczyn licznych zaburzeń. Ciągle za czymś gonimy, ciągle się spieszymy. W szkole, w pracy w domu-wszędzie czekają sytuacje stresogenne. Czasem warto odpuścić, wrzucić na luz i zatrzymać się…Stres potrafi zniszczyć człowieka od środka, ale konsekwencje zdrowotne zauważalne są przez lata. Dotyczy to zarówno sfery fizycznej, jak i mentalnej. Kontrola, dystans i równowaga. Pomóc mogą joga, pilates, meliska… Wybierz cos dla siebie… Dotyczy to zarówno sfery fizycznej, jak i mentalnej. Żyj uważnie, nie funkcjonuj jak maszyna. Nie porównuj się z innymi. Stawiaj sobie realne cele. Czasem po prostu nie warto.
6. SUPLEMENTACJA Ostatni punkt, który może dać wiele korzyści. Bardzo dużo osób zaczyna jednak błędnie od tego punktu. Ma ona sens tak naprawdę dopiero, gdy wprowadzimy całą resztę. Nie ma co liczyć na ich magiczny wpływ, podczas gdy styl życia pozostawia wiele do życzenia.
Wszystko fajnie, ale jak tyle zasad wprowadzić w życie…? Pewnie myślisz teraz, że część jest głupia, albo że taki styl życia nie jest dla Ciebie… To TWÓJ wybór, TWOJA decyzja, TWOJE życie. Ja mogę jedynie zachęcić Cię do podjęcia wyzwania i wprowadzania zmian do swojego życia na stałe, krok po kroku, step by step.