SŁODZIKI – ALTERNATYWA DLA CUKRU?

Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej różnych substytutów cukru stołowego. Każdy z nich ma inne właściwości, pochodzenie i smak.
Różnego rodzaju substancje słodzące są wszechobecne w produktach spożywczych, często nawet w zupełnie niepozornych.
Które z nich są warte uwagi, a których bezwzględnie unikać? Jaki mają one pływ na nasz organizm?
PODSTAWOWY PODZIAŁ to podział na te pochodzenia NATURALNEGO oraz PRZEMYSŁOWEGO (SZTUCZNEGO).

-NATURALNE SUBSTANJJE SŁODZĄCE (WARTE UWAGI 😉)
👉CUKIER KOKOSOWY
To jedyny słodzik, który posiadam w szafce kuchennej. Mój ulubiony ze względu na pyszny  smak i brak problemów żołądkowo-jelitowych. Ma dość niski indeks glikemiczny, więc może być stosowany przez diabetyków. Posiada też niewilekie ilości potasu, cynku, żelaza czy wapnia.
👉MIÓD
Od wieków obecny i stosowany przez nasze babcie i prababcie. Ma właściwości antybakteryjne, antygrzybicze i antymiażdżycowe. Co więcej, poprawia trawienie, wzmacnia serce i obniża ciśnienie tętnicze. Oczywiście, to nie znaczy, że trzeba zjeść pół słoika za jednym razem 🍯
👉KSYLITOL
Przede wszystkim nie powoduje próchnicy, wzmacnia kości, zęby i ma właściwości antybakteryjne. Ponadto ma nieco mniej kalorii niż biały cukier. Wybierając ksylitol należy zwrócić uwagę czy jest to prawdziwy fiński cukier brzozowy. Na rynku jest bardzo dużo podrabianych wersji „ksylitolu” z kukurydzy. Ale uwaga! Osoby z zespołem jelita drażliwego mogą odczuwać wzdęcia lub może się to skończyć wizytą w toalecie.
👉ERYTRYTOL
Największą zaletą jest to, że ma praktycznie zerowy indeks glikemiczny, więc może być z powodzeniem używany przez cukrzyków. Nie jest metabolizowany, zostaje wydalony wraz z moczem w niezmienionej postaci. Ma też właściwości antyoksydacyjne i jest bezpieczny dla zębów.

Oczywiście trzeba zachować umiar i pamiętać, że jest to wciąż cukier i wciąż kaloria. Także, zachowajcie zdrowy rozsądek, jak ze wszystkim.

-SZTUCZNE SUBSTANCJE, odpowiedzialne lub podejrzewane o szereg niepożądanych właściwości i efektów ubocznych tj. biegunki, negatywny pływ na mikrobiom, rozwój cukrzycy czy nowotworów…Wiem, że są badania na temat dopuszczalnych do owych dawek aspartamu czy sacharyny… Pytanie po co narażać swój układ pojarmowy i próbować go oszukiwać? Wszystko co wkładamy do ust ma przecież jakiś wpływ na cały organizm. Dlatego zachęcam, by unikać produktów, które w składzie zawierają: aspartam, acesulfam K, sacharynę, sukralozę, sorbitol, malitol, mannitol, izomalt czy syrop glukozowo-fruktozowy…

Chcę jeszce podkreślić, że jestem za tym, żeby nauczyć się wykorzystywać naturalną słodycz owoców, które są przy okazji świetnym źródłem błonnika, wody, witamin i minerałów-dostarczają więc korzyści, a nie tylko kalorii. Z niczym nie należy przesadzać 😊

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij